"Apteka Mazowiecka" na ulicy Mazowieckiej 10

25 Sierpnia 2014

Działalność "Apteki Mazowieckiej" i laboratorium "Dharma"

Z przedwojennej wschodniej pierzei ulicy Mazowieckiej wiele do dziś nie zostało. Jednym z dwu zaledwie ocalałych budynków jest kamienica Stanisława Zamoyskiego, znajdująca się pod numerem 10. Jedno z ostatnich dzieł Henryka Marconiego z 1863 roku. Choć czy można mówić o oryginalnej kamienicy, kiedy po wojnie mury rozebrano do wysokości parteru?

Ulica Mazowiecka w kierunku północnym Ryc.1. Ulica Mazowiecka widziana od strony ulicy Świętokrzyskiej. Znad kamienicy Mazowiecka 10 wystaje kopuła soboru na placu Saskim.

W tym budynku mieściła się "Apteka Mazowiecka", od września 1930 roku należąca do prowizora farmacji Czesława Fink-Finowickiego. To on nadał aptece tę nazwę, wydzierżawiwszy ją wpierw od doktora Antoniego Sklepińskiego.

Czesław Fink-Finowicki urodził się 22 lipca 1896 roku w miasteczku Obodówka w guberni podolskiej. Pochodził z rodziny, w której wiele osób było lekarzami lub pracownikami farmacji. W ich ślady poszedł także Czesław, kiedy zabrakło pieniędzy na dalszą naukę w gimnazjum, podjąwszy pracę w rodzinnej aptece w Bucharze. Nieliczne wolne chwile poświęcał pilnej nauce i pomimo trudności zdobył w 1916 roku dyplom na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu w Kijowie.

Przez kilka lat pracował w różnych miejscach, aż w 1926 przeniósł się do Warszawy i zatrudnił w aptece Hermana Biertümpfla na Marszałkowskiej 136. W ciągu następnych lat stał się bardzo znaną i szanowaną osobą. Sam jako pracodawca bronił praw pracowników, uczestniczył w akcjach strajkowych, by wspomóc ich w walce o godniejsze warunki pracy. Z tego powodu wielu właścicieli aptek uważało go za "socjalistę", co niekoniecznie miało dla nich pozytywny wydźwięk.

Fink-Finowicki po wydzierżawieniu apteki zmodernizował lokal. Wprowadził maszynowe wpisywanie sygnatur aptecznych, zaprojektował i zakupił wiele urządzeń przemysłowych. Przy wystroju współpracował z plastykami i grafikami, m.in. z Erykiem Lipińskim. Starannie utrzymane wnętrze pachniało lawendą.

Ulica Mazowiecka w kierunku południowym Ryc.2. Ulica Mazowiecka w kierunku południowym w latach 30. XX wieku. Kamienica Mazowiecka 10 druga z lewej.

Sklepińskiego bardziej interesowała jego druga apteka we Lwowie, więc wszelkie koszty inwestycji ponosił sam Fink-Finowicki. By uniezależnić się od dostaw i powiększyć przychody, obok apteki założył własne laboratorium. Interesował się lekami Dalekiego Wschodu oraz sanskrytem, dlatego nazwał je "Dharma" - przeznaczenie, powinność. Te nieco egzotyczne zainteresowania zaowocowały rozpoczęciem wytwarzania w laboratorium kilkunastu suchych mieszanek ziołowych wg receptur tybetańskich. Jako pierwszy w Polsce produkował duże ilości przetworów ze świeżych roślin i utrwalonych soków roślinnych. Słynny był produkowany tu preparat "czosnek w płynie", będący w tamtym czasie nowością. W 1939 roku laboratorium oferowało 121 różnych leków i było jedną z największych firm farmaceutycznych na Mazowszu, a znaczna część surowców roślinnych pochodziła z własnej plantacji w Zalesiu Górnym koło Piaseczna.

Bombardowania i ostrzał artyleryjski we wrześniu 1939 roku nie wstrzymały działalności "Apteki Mazowieckiej", która pomimo wpadających do wnętrza odłamków pocisków, pełniła ciągły 24-godzinny dyżur.

W styczniu 1941 roku Sklepiński wymówił dzierżawę i jedynym źródłem utrzymania Fink-Finowickiego stało się laboratorium "Dharma". Istnienie i funkcjonowanie tego laboratorium dawało fikcyjne zatrudnienie polskiej młodzieży zagrożonej wywózką do Niemiec. Prowadzono tu też tajne nauczanie.

Czesław Fink-Finowicki - członek AK pseudonim "Ostoja" - nie stał biernie podczas trudnych chwil Powstania Warszawskiego. W swym laboratorium produkował dla szpitali powstańczych sterylne leki, np. nowokainę w roztworze, salol, kofeinę, aspirynę, a walczącym oddziałom dostarczał butelki z substancją zapalającą, tak potrzebną do zwalczania wrogich czołgów i pojazdów opancerzonych.

Ulica Marszałkowska róg Świętokrzyskiej Ryc.3. Ulica Marszałkowska w kierunku południowym w roku 1942. Druga kamienica po lewej stronie to Marszałkowska 136 róg Świętokrzyskiej, gdzie mieściła się apteka Hermana Biertümpfla.

Po upadku Powstania dostał się do Zalesia Górnego, gdzie dotarli również jego synowie, którzy brali udział w walkach na Mokotowie i wyszli z miasta wraz z ludnością cywilną. Na miejscu okazało się, że teren plantacji zajęli Niemcy. Szczęśliwie rodzinę przyjęli sąsiedzi.

Po wojnie do końca życia był aktywny zawodowo, choć ponownie uruchomione w Gdańsku laboratorium "Dharma", zmuszony był zamknąć w 1949 roku z powodu działalności nowych władz ludowych. Zmarł 1 lutego 1977 roku w Warszawie, gdzie został pochowany na cmentarzu bródnowskim.

Marian Rentgen - niezwykły pracownik farmacji

Ciekawą postacią, którą w latach 1930 - 1939 zatrudniał Fink-Finowicki, był mgr farmacji Marian Antoni Güntner, znany lepiej jako Marian Rentgen. Był piosenkarzem, aktorem kabaretowym i filmowym oraz farmaceutą. Występował w wielu kabaretach, m.in. w "Qui Pro Quo", "Cyruliku Warszawskim", czy "Momusie".

W wrześniu 1939 roku jako porucznik rezerwy Wojska Polskiego stacjonował w 1. Szpitalu Okręgowym w Warszawie. Po ewakuacji szpitala został internowany przez Armię Czerwoną i uwięziony w obozie w Starobielsku, a następnie zamordowany przez NKWD w Charkowie.

Marian Rentgen, zwany też Mariankiem, był niezwykle lubianym aktorem i pieśniarzem-gitarzystą. Kolekcjonował wszelkie pieśni różnych ludów, które później chętnie wykonywał w swych występach. Mieszkał na ulicy Poznańskiej 3. Do niego przychodzili zachrypnięci ulicznicy z nie tak dalekiej Woli i dalszego Targówka, czy Bródna, by przy waniliowo-goździkowej wódce tajemniczej receptury Rentgena, dyktować mu zasłyszaną gdzieś nowo powstałą piosenkę, którą tenże skwapliwie zapisywał. Dobrze im płacił, i młodym, bosym oberwańcom i starszym, przepitym i bezdomnym.

Dzięki znajomości z Rentgenem, Czesław Fink-Finowicki zyskał przyjaźń wielu literatów i artystów, m.in.: Marii Rodziewiczówny, Juliana Tuwima, Zofii Nałkowskiej, Adolfa Dymszy, Stefana Jaracza, czy Eugeniusz Bodo, a "Apteka Mazowiecka" stała się tłem dla jednego z filmów z udziałem Rentgena. Fink-Finowicki był też reżyserem technicznym filmu "Kryzys minął", w którym rolę pracowników apteki odegrali Zula Pogorzelska i Eugeniusz Bodo.

 

Wszystkich zainteresowanych historią Syreniego Grodu zapraszam na:

Spacery po Warszawie